Wolskie niebo poharatał przez las żurawi, wśród rozpadających się kamienic i warsztatów wyrasta kolejny wieżowiec - Warsaw Spire.

Wiele rzeczy się tu zmienia, ale nie PKSy. Rozsypujący się H9 z Grodziska Mazowieckigo, z ręcznie malowanymi (sic!) czarnymi tablicami rejestracyjnymi każdego dnia trzeszczy na nierównościach Towarowej i Grzybowskiej.

Poprzednie Następne