Kierunek Wysoczyna

Na Wysoczynę i Morawy pojechałem z Liberca zatłoczonymi wakacyjnymi pociągami. Połowa drogi wypadła mniej więcej w momencie, w którym pociąg pod specjalnym nadzorem mijał Poděbrady. Po kilku godzinach jazdy dotarłem do przystanku Olešná na Moravě skąd do pensjonatu było jeszcze 1,5 kilometra drogą wśród pól.

Obiad u "Barborki"

Podobnymi drogami szedłem przez cały następny dzień. Mijałem pola i zabudowania kolejnych miejscowości - Bystřic nad Pernštejnem, Rožňej, aż wreszcie w okolicach Nedvědic zza drzew wyłonił się zamek Pernstejn. W miasteczku posiliłem się obiadem, którego nie warto pamiętać. Knajpka należała do sobowtóra Arkadiusza Jakubika i nad kotletem co chwila przypominały mi się sceny z Drogówki albo Pod Mocnym Aniołem. Miejsce opuściłem z ulgą.

Jihomoravský kraj

Nad kamienistą rzeczką Nedvědičką co kilka kilometrów przerzucone były drewniane kryte mosty, przywodzące na myśl znany film z Meryl Streep i Clintem Eastwoodem. Z drzew zaczęły spadać pierwsze liście, pokrywając asfaltowe alejki i stanowiąc zapowiedź nieuchronnie zbliżającej się jesieni.

Poprzednie Następne